Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podróżowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podróżowanie. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 października 2014

Spacerkiem przez Jesień

Uwielbiam początek jesieni, liście powoli opadają, słoneczko jeszcze przygrzewa, czasem powieje chłodny wiatr. Chociaż większość jesieni zawsze spędzam w łóżku bo jestem chorowitkiem strasznym, zdarza mi się czuć lepiej i wynurzyć z domowych pieleszy by zażyć odrobiny magii Polskiej Złotej Jesieni. 

Trawę zdobią piękne liście, na razie żółte, z czasem spadną też czerwone, brązowe. Pająki wiją pajęczyny,  w które wplątują się piórka, paproszki, muchy, a rano krople wody. Ludzie zakładają długie kalosze i wybierają się do lasów na grzyby. Dzieci zbierają żołędzie i kasztany. Cmentarze zaczynają być sprzątane, oblegane i pięknie świecące w nocy.

Pięknie jest :) Dopóki nie zacznie padać i nie zrobi się szaro, buro i ponuro, piękne liście zostaną przygniecione przez błoto, drzewa będą łyse i zamiast spadających liści będą spadające krople deszczu bądź płatki śniegu, albo jedno i drugie co by człowiek za dobrze się nie poczuł.. :) Na szczęście na razie świeci słonko więc można korzystać. 

Wrzucam kilka zdjęć z naszych ostatnich spacerków :) W miarę upływu czasu postaram się robić kolejne notki by ukazać piękno tej pory roku :) 



























sobota, 20 września 2014

Wyprawa do Kazimierza Dolnego

19.09 ciotka S. zabrała nas na wycieczkę. Zdecydowaliśmy się na Kazimierz Dolny, małe miasteczko położone 50km od Lublina. 
Po godzinie wesołej drogi dotarliśmy do bardzo klimatycznej mieściny, pełnej widoków, zabytków i  straganów z mnóstwem pamiątek :)
Najpierw poszliśmy coś zjeść. Cenowo wygląda to bardzo różnie, za danie dla dorosłych średnio  trzeba zapłacić 30-40zł (mięso, ziemniaki, surówka). Dla dziecka dania oscylowały między 10 a 20zł. Danielowi  wybrałam frytki wraz z panierowaną piersią, porcja była spora i spokojnie  dorosły by się nią najadł. 
Po zjedzeniu obiadu był czas na zwiedzanie, tutaj należy powiedzieć, że jeśli kiedyś będziecie się wybierać do Kazimierza koniecznie załóżcie wygodne buty, bez obcasów-drogi pokryte są kocimi łbami i innymi nierównościami. Najpierw dotarliśmy na rynek.  Na samym jego środku stoi studnia, jest to studnia z kilkuset letnią historią. Cały plac otoczony jest pięknymi kamienicami, które ochoczo zapraszają turystów do otwartych w nich sklepów, lodziarni czy restauracji. 
Nas skusiła lodziarnia ( 1 gałka 2,5zł, wafelek duński 1zł ). Danielowi wybrałam lody o smaku gumy balonowej i iście fluorescencyjnym, niebieskim kolorze, sobie wzięłam malinowe, ciasteczkowe i orzechowe. Malinowe były przepyszne, smakowały jak zmielone maliny ze śmietanką, ciasteczkowe były bardzo słodkie natomiast orzechowych nie dojadłam, porcje były dość spore. 
Po wyczyszczeniu Daniela ruszyliśmy nad Wisłę by pooglądać statki. Z bulwaru nad Wisłą bardzo ładnie widać ruiny zamku, które owiane są legendami, podobno w tym zamku straszy.
Gdybyśmy mieli więcej czasu, siły i lepszy wózek z pewnością wybralibyśmy się na Górę Trzech Krzyży, to jednak zostawiliśmy na następny raz :)

Miasto jest idealnym miejscem na aktywny, rodzinny wypoczynek, widać tu wiele gór, pagórków, lasów, Wisłę. Panuje tu uzdrowiskowa, małomiasteczkowa, przyjazna atmosfera. Znajduje się tu mnóstwo zabytków i pięknych kamienic, które warto zobaczyć. Dłuższy pobyt może nudzić ponieważ miasteczko jest małe, natomiast fajnie jest się tu wybrać na jeden dzień i oderwać od rzeczywistości, która otacza nas na co dzień.

Serdecznie polecam odwiedzenie Kazimierza Dolnego jeśli chcecie spędzić czas miło, przyjemnie i spokojnie :) 








A Ci, którzy nie mają możliwości się wybrać, a są ciekawi widoków, zapraszam na wirtualny spacer po miasteczku: 

http://zwiedzajlubelskie.pl/kr/kazimierzdolny_rynek_duzy



© Nasz Mały Świat 2012 | Blogger Template by Enny Law - Ngetik Dot Com - Nulis