poniedziałek, 20 października 2014

Wyprawka dla noworodka

Co prawda jeszcze nie minęła u mnie nawet połowa ciąży, zaczynam intensywnie myśleć o wyprawce dla maluszka. Po starszym synu nie zostało mi nic oprócz wielkiej wanienki, siedziska do kąpieli oraz łóżeczka turystycznego, większość pooddawałam, część sprzedałam myśląc, że jeszcze długo nie będzie mi dane zostać mamą po raz 2.

W internecie można znaleźć mnóstwo list dotyczących zakupu wyprawki dla dziecka, wiele sklepów proponuje młodym rodzicom skomponowanie takowej. Rodzice oczekujący dziecka wpadają w zakupowy szał, zwłaszcza przy pierwszym dziecku, później niestety okazuje się, że milion z zakupionych rzeczy nie nadaje się do niczego, tylko ładnie wygląda.

U mnie syn zweryfikował zapotrzebowanie na dane produkty, dlatego teraz wiem co mam kupić, a czego unikać na sklepowych półkach.

Zacznijmy od ubranek, bo to zazwyczaj pierwsze co kupują przyszli rodzice.
Jaki rozmiar wybrać? Większość osób kupuje ogrom ubranek w  rozmiarze 50-56, co jest dużym błędem bo tak naprawdę rozmiaru 56 będziemy używać kilka dni, albo nawet wcale jeśli maluszek okaże się duży. Dobrze jest się zaopatrzyć w  parę szt bodziaków czy pajacyków. Więcej ubranek będziemy potrzebować w rozmiarze 62, przeciętnie w użytku są około 2-3miesiące, a nawet więcej jeśli dziecko nie rośnie szybko. Ile sztuk? Zależy od Was, od tego czy zamierzacie prać codziennie i zmieniać ubranko gdy znajdzie się na nim jedna plamka śliny. Jeśli wszystko pójdzie dobrze malucha będziemy przebierać 2-3razy dziennie, rano, opcjonalnie po południu jeśli dzieciakowi się uleje i wieczorem po kąpieli. Przyjmijmy, że pierzecie co 3 dzień co daje nam 4 dni po 3szt ubranek=12, ale trzeba uwzględnić różne sytuacje dlatego dodatkowe 10szt trzeba mieć w zapasie.
Najprzydatniejsze są body, szybko się je zakłada, łatwo zmienić pieluszkę. Drugimi co do przydatności są pajacyki, dają poczucie bezpieczeństwa maleństwu bo materiał styka ciałka, są urocze i ciepłe, trochę wolniej się je zakłada i trochę ciężej zmienia się pieluszkę, dlatego ja głównie zakładałam je na noc. Oprócz takich podstawowych ubranek trzeba się także wyposażyć w dodatki-skarpetki, czapeczki czy szaliczki (zależy od pory roku), ale tego nie trzeba dużo 2-3 czapeczki oraz kilka par skarpetek. Absolutnie odradzam kupowanie kaftaników, podwijają się, niewygodnie się je zakłada i w ogóle same nie dla nich. Nie polecam także pół śpiochów, lepsze i praktyczniejsze w użyciu będą zwykłe spodenki/getry.  Poza tym dobrze mieć 2 bluzy/sweterki oraz jedną kurteczkę/kombinezon (również zależy od pory roku). Butów noworodki nie noszą. Z ubranek to tyle, naprawdę więcej nie trzeba, lepiej zainwestować w większą ilość pieluch.

Akcesoria:
Wielu osobom się nie przydaje, ja za to sobie chwalę-becik, jest naprawdę świetny, Daniel uwielbiał być w niego zawinięty, lepiej spał i był spokojny.
Kocyk, najlepiej 2-3sztuki.
Pieluszki tetrowe-5-10szt.
Nożyczki-najlepiej sprawdzą się te z zaokrąglonymi końcówkami, maleńkie rączki są jeszcze mało skoordynowane, rzadko dziecko współpracuje, będziemy mieć pewność, że nie zahaczymy ostrzem o delikatną skórę malucha. 
Grzebyk, nadaje się dla małych włochaczy. Szczotki nie polecam, ona nie czesze tylko przylizuje włosy. 
Laktator, zachęcam do kupna elektronicznego, wydatek jest większy ale jest bardziej komfortowy. Miałam ręczny i nie sprawdzał się dobrze. 
Wiaderko do kąpieli/wanienka. Z Danielem miałam wanienkę, nie była wygodna, musiałam się schylać, syn czuł się w niej źle bo była zbyt duża i nie miał poczucia bezpieczeństwa, tym razem wybieram wiaderko do kąpieli. Można wybrać dogodną pozycję do kąpieli, dziecko układa się w pozycji embrionalnej, czuje się dobrze, a dodatkowo pomaga na kolkę :) 
Termometr do wody-co prawda jest opcjonalny ale warto go mieć, zwłaszcza przy pierwszym dziecku w pierwszych dniach życia kiedy jeszcze nie wiemy jaka temperatura nie będzie szkodziła, potem będziemy na tyle wprawieni, że spokojnie wyczujemy to ręką czy łokciem,
Ręcznik kąpielowy, zachęcam do zakupu tego z kapturkiem, naprawdę się przydaje, dobrze jest mieć ich 2 sztuki :) 
Jeśli planujesz karmienie piersią absolutnie nie kupuj żadnych butelek, w razie kryzysu nawet nie pomyślisz o podaniu jej maluchowi, jeśli jednak z góry zakładasz, że będziesz karmić mlekiem modyfikowanym wystarczy kupić 2-jedną małą i jedną większą.
Jeśli już jesteśmy w temacie butelek, można kupić sterylizator oraz podgrzewacz, oszczędzają trochę czasu. 
Przewijak-tutaj jest kwestia sporna, ja wolałam przebierać syna na łóżku, w dogodnej dla mnie pozycji, poza tym czułam się bezpieczniej mając maluszka na obszernej, płaskiej powierzchni także dla mnie to zbędny zakup. 
Łóżeczko-mamy turystyczne, jest praktyczniejsze i przydaje się na wyjazdy, jest równie dobre dla malucha co drewniane, a nawet bezpieczniejsze z racji braku szczebelków.  Niezbędne akcesoria do łóżeczka chyba zna każdy-materac, pościel i ewentualnie ochraniacz.
Wózek-nie polecam wózka 3w1. Lepiej zaopatrzyć się w zwykłą gondolę i zainwestować w dobrą i porządną spacerówkę. W gondoli dziecko jeździ krótko, średnio 4-6mcy, w spacerówce nawet ponad 2 lata. Wózek spacerowy dołączony do zestawu jest dość toporny, ciężki i niewygodny, naprawdę, znam mało osób, które używają go, szybko przesiadają się do innego, mniejszego i praktyczniejszego. 
Fotelik do auta
 
Kosmetyki:
Na pewno delikatny płyn do kąpieli/mydełko. Jeśli dziecko jest zdrowe nie kupujcie emolientów, nie przyzwyczajajcie skóry dziecka do tego typu kosmetyków, dziecko musi przywyknąć do tego, czego będzie używał przez większość życia.
Oliwka dla dzieci, przydaje się zawsze, w mniejszym lub większym stopniu ale powinniśmy mieć pod ręką. 
Maść na odparzenia-stosuje się w razie zaczerwienienia pupy, nigdy zapobiegawczo, z tej samej przyczyny co emolientów, skóra dziecka musi się przyzwyczajać do otoczenia.
Krem na każdą pogodę/balsam-do codziennej pielęgnacji.
Chusteczki nawilżane-kilka paczek, naprawdę się przydają, najlepszy skład mają ekologiczne bądź rossmannowskie babydreamy :) 
Pieluchy-rozmiar 1 zarezerwujcie sobie na okres szpitalny, wystarczy jedna paczka.  Zaopatrzcie się w kilka paczek rozmiaru 2, trochę będą w użyciu. 
Puder-opcjonalnie, według mnie lepsza jest mąka ziemniaczana. 
Sól fizjologiczna-do przemywania małych oczek.
Aspirator do noska-nie warto bawić się w gruszki.
Woda morska do nosa-warto mieć w zapasie.



I tyle, moim zdaniem. Nie jest tego dużo. Warto zaczynać kompletowanie wyprawki już w połowie ciąży, wydatki rozłożą się i nie odczujemy tak bardzo tego po kieszeni :)

Mam nadzieję, że lista się komuś przyda.



środa, 8 października 2014

Spacerkiem przez Jesień

Uwielbiam początek jesieni, liście powoli opadają, słoneczko jeszcze przygrzewa, czasem powieje chłodny wiatr. Chociaż większość jesieni zawsze spędzam w łóżku bo jestem chorowitkiem strasznym, zdarza mi się czuć lepiej i wynurzyć z domowych pieleszy by zażyć odrobiny magii Polskiej Złotej Jesieni. 

Trawę zdobią piękne liście, na razie żółte, z czasem spadną też czerwone, brązowe. Pająki wiją pajęczyny,  w które wplątują się piórka, paproszki, muchy, a rano krople wody. Ludzie zakładają długie kalosze i wybierają się do lasów na grzyby. Dzieci zbierają żołędzie i kasztany. Cmentarze zaczynają być sprzątane, oblegane i pięknie świecące w nocy.

Pięknie jest :) Dopóki nie zacznie padać i nie zrobi się szaro, buro i ponuro, piękne liście zostaną przygniecione przez błoto, drzewa będą łyse i zamiast spadających liści będą spadające krople deszczu bądź płatki śniegu, albo jedno i drugie co by człowiek za dobrze się nie poczuł.. :) Na szczęście na razie świeci słonko więc można korzystać. 

Wrzucam kilka zdjęć z naszych ostatnich spacerków :) W miarę upływu czasu postaram się robić kolejne notki by ukazać piękno tej pory roku :) 



























piątek, 3 października 2014

Warsztaty Mamo To Ja

Warsztaty Mamo To Ja to cykl bezpłatnych spotkań dla mam w ciąży i rodziców z dziećmi, które nie ukończyły jeszcze 1 roku życia.
Byłam na tych warsztatach już 4 raz. 
Pierwszy raz zawitałam na tym spotkaniu jeszcze w ciąży z Danielem-w ósmym miesiącu. 
Bardzo mi się podobało, dowiedziałam się co nieco, otrzymałam masę próbek i nawet wygrałam laktator ręczny Lovi :) 


Kolejne wydarzenie w Lublinie było kiedy Daniel skończył 2 miesiące. Również się wybrałam by nieco odświeżyć informacje, a i spędzić miło czas w fajnym gronie mamusiek oraz organizatorów i wykładowców. Wtedy również udało mi się wygrać coś fajnego-zestaw kosmetyków dla mamy marki Jeleń.


Poprzednie dwie edycje warsztatów były przeznaczone głównie dla kobiet w ciąży, myślałam, że będę wtedy już po raz ostatni ale organizatorzy zmienili koncepcję i podzielili wydarzenia na dwa bloki i utworzyli taki, który jest skierowany dla maluchów. Znów byli w Lublinie, a że takich spotkań jest tu mało i rzadko można spędzić czas w nieco innej formie niż codziennie, także się wybrałam. 

Spotkanie było bardzo przemyślane, organizatorzy zapewnili przewijaki, worki na pieluszki, kąciki zabaw dla maluchów z ładnymi kolorowymi zabawkami-największą furorę robiły grzechoczące jajka, gdy każde dziecko wziął takie jajo i potrząsało, ciężko było usłyszeć co wykładowcy do nas mówią :D Oprócz tego była ogólnodostępna woda Mama i Ja (polecana przez Instytut Matki i Dziecka) oraz musy owocowe HiPP. Tutaj także nie wyszliśmy z pustymi rękoma, zdobyliśmy wyróżnienie w konkursie skojarzeniowym oraz wylosowano naszą ankietę, którą zbierali przedstawiciele firmy Marko. Pierwszą nagrodą był zestaw produktów HiPP-2 musiki owocowe, słoiczek oraz euti z dwiema łyżeczkami, drugą piesek Patrick od K's kids




Na kolejne warsztaty nie poszłam, Daniel był już za duży, a w ciąży nie byłam więc bym nie skorzystała :) Natomiast wczoraj, z racji zaciążenia, z chęcią się wybrałam, tym razem na blok dla ciążówek. Podążając za wskazówkami organizatorów przygotowałam się do warsztatów robiąc pracę konkursową w domu. Tematem pracy miało być skojarzenie z hasłem "Mamo To Ja".
Przychodząc na warsztaty podzieleni zostaliśmy na 3 grupy po około 40-50 osób (tak na oko)
Każda grupa wchodziła do innej sali, w której prowadzone były poszczególne wykłady. 
W pierwszej części prowadzone były wykłady z żywienia niemowląt(bardzo przydatne) oraz ochrony, wspieraniu i rozwoju malucha już od poczęcia-fajnie brzmi ale niestety odniosłam wrażenie, że to tylko reklama suplementów Omegamed, teoretycznie była wzmianka o zalecanych dawkach zażywania witamin oraz na co one wpływają ale ja już to wiedziałam, od lekarza, może dlatego ten wykład okazał się dla mnie mało ciekawy, oczywiście nie mam nic przeciwko, w końcu warsztaty są bezpłatne, organizacja kosztuje, jakoś te koszty muszą się zwrócić.
Po godzinnym siedzeniu mieliśmy 10minutową przerwę, podczas której musieliśmy przenieść się do sali numer 2, w której opowiadano o bankowaniu krwi pępowinowej-fajna sprawa ale trochę droga :( oraz przeprowadzono 45minutowy kurs pierwszej pomocy. Z pierwszej pomocy nie skorzystałam, byłam z Danielem, przeszkadzał więc z nim wyszłam bo cóż innego zrobić mogłam? Przecież go nie przywiążę i nie zaknebluję :) 
Po mini kursie i kolejnej przerwie trzeba było przejść do sali numer 3. Tutaj mówiono o pielęgnacji niemowląt oraz ich bezpieczeństwie. Z pielęgnacji także nie skorzystałam (to na szczęście umiem więc nie było mi tak bardzo szkoda), na szczęście o bezpieczeństwie mogłam posłuchać.

Po wykładach czas był na najprzyjemniejszą część warsztatów-konkurs. 
Moja praca wyglądała tak :
M jak Mama-obrazek mamy z dzieckiem i mamy w ciąży
A jak Akceptacja-obrazek mamy, która tuli niepełnosprawne dziecko
M jak Miłość-obrazek splecionych rąk rodziców i stópki noworodka
O jak Opieka-obrazek mamusi, która kładzie dziecko na ramieniu po karmieniu
T jak Tata-obrazek tatusia z dwójką pociech
O jak Obdarowywać-obrazek dwóch maluchów, które się całują
J jak Jesteś-obrazek szczęśliwej kobiety, która starała się o dziecko i w końcu się udało(trzyma test ciążowy)
A jak Azyl-obrazek przytulającej się, szczęśliwej rodziny

Poświęciłam na zrobienie pracy około 2-3h, praca była zszyta złotą nicią, taka forma książeczki :)
I warto było ponieważ wygraliśmy dzięki niej nagrodę główną- fotelik samochodowy marki RECARO, fotelik reklamowany jako najbezpieczniejszy na rynku. Ucieszyłam się ogromnie ponieważ przyda się on bardzo dla drugiego bąbla.

Jak widzicie fart nam dopisuje, ale jak to się mawia, głupi ma zawsze szczęście :D

Podsumowując:

Warto przyjść na warsztaty, pierwsza pomoc, pielęgnacja, żywienie to bardzo ważne i przydatne informacje, które z pewnością wykorzystacie w życiu codziennym. Oprócz tego można poznać nowe osoby, porozmawiać ze specjalistami, otrzymać darmowe próbki oraz foldery, ulotki, bony zniżkowe, a nawet wygrać cenne nagrody :) 

Warsztaty jeszcze trwają, można się zapisać przez stronę www.warsztaty.mamotoja.pl






© Nasz Mały Świat 2012 | Blogger Template by Enny Law - Ngetik Dot Com - Nulis